Obrazki

Imprezka u Oli

Na imprezę do Oli wszedłem jak do siebie, w końcu znamy się nie od dziś 🙂 Choć muszę przyznać, że była chwila niepewności, sprawdziłem teren,  picie jest, jedzenie jest, muzyka jest… czyt. mleko, gotowana marchewka, gummy bear 😀 No tak, za wcześnie, nie pozostało nic innego jak zrobić kilka fotek :)…

Please follow and like us: